Domowe sposoby na trądzik - ZBIORCZY



Damo i Ferrero Ma pytanie ile byłśvie w związku małżeńskim i ile macie lat. Mam wrażenie, że 30 latkami nie jesteście. A ż tak jesteście uzależnione od niewolniczej milości. Ja rozumiem huśtawkę, niektórzy piszą, że i 2,3 latach dochodzą do siebie. Ale to chyba przesada jak można mieć tyle destruksyjnych huśtawek, ja rozumiem przypominanie i wspomnienie, wyobrażam sobie że to nawet może trwać do końca życia. Ale dziewczyny piszą, że czas robi swoje, obraz sie zamazuje. Np przypomnijcie sobie jak pamiętłyście pierwsz poród, przez kilka pierwszych lat było to wyraźne, potem te cudowne szczegóły. Pamięć ludzka nie jest doskonała za 5, 10 lat już tak nie bedziesz dokładnie pamiętać. Chyba że jesteś cierpietnicą i sama się katujesz i pielęgnujesz tę pamięć. Naucz się sama , jak już masz za sobą rozmowy z mężem i żyjecie w nowych okolicznościach i jak już ustaliłliście jak żyć czego oczekujecie to dajcie spokój. Jak przychodzą złe myśli, to dajcie stop, wstańcie i coś róbcie idź posprzątać włącz muzykę, idż sąsiadce dziecko popilnuj, odrób lekcje z dzieckiem idź na basen, aerobik, kosmetyczki, idź do domu starców, domu dziecka i pomóż im do cholery. Wyobraź sobie, że tak jak teraz bedziesz żyła do końca życia i co robisz ja albo zabiłabym sie albo to zmieniła. Słuchaj ja sie doweidziałam 2 miesiące temu o fizycznym aspekcie zdrady, wcześniej przez ponad rok, patrzyłam na to, bo jeszcze wcześniej przechodziliśmy długi kryzys i nie wierzyłam że mnie zdradza. Ja cierpiałam przez ponad rok intensywnie, potem nie mieszkaliśmy jakieś 6 miesięcy bez rozmów, bo on nie chciał, ja próbowałam sobie organizować życie bo on mnie chciał zostawić. Od 2 miesięcy jest za granicą ja go tam wysłałam, bo miał okropne długi i niedawno powiedział mi że chce zemną być i tęskni i tyle, tak że widzisz wszystko przedemną, te rozmowy, pretensje oczekiwania, będę z nim tylko wtedy gdy on mnie będzie kochał i szanował, bo ja nie dam się więcej poniżać. Dlaczego to piszę, bo mi bardzo pomogło że nie mieszkałam z nim, odkryłam sibie powoli, ale poczułam siebie, nabieram wiary w siebie, jestem niezależna, uczę sie robić rzeczy których wcześniej nie robiłam bo on je umiał, bałam się jak sobie poradzę z komputerem, bo on był informatykiem i prawie wszystko za mnie robił, taki inteligentny jest oczytany, nie szanował mnie że byłam nieoczytana itp. a wiesz teraz pier.... to. Ważne jest to co ja czuje, umię, ccytami próbuje wszystkiego jak nie wyjżie to wemę specjaliste, bo nie ma człowieka który potrafi wszytko. Jeśli macie możliwość, zamieszkaj gdzieś osobno, zostaw mu dzieci, przychodź do nich i pożyj dla sibie, zobaczysz jak człowiek zaczyna dostrzegać siebie jak to leczy, ale spotykaj się tez z ludzmi mniej dużo zajęć. Wy nie jesteście siebie pewne, pokochajcie się żyjcie tak jakby ten etap miał sie skończyć, a zacząć inny z inyym facetem z inną pracą z innym wyglądem. Ja często słuchałam starszych, doświadczonych takich o weile starszych oni potrafią prawdziwie powiedzieć co w życiu jest najwazniejsze, może masz taką osobe w otoczeniu rozejrzyj się. Zyczę Wam powodzenia, nie mówię że u mnie wszystko tak książkowo przechodzi, ale myślę, że jestem jeszcze świeża. Całuski koleżanki, czekam na odpowiedzi, jestem z Wa-wy PA - post ID: 70898

Sklep z zabawkami

Zobacz również:
Kogo stać na własne mieszkanie?
Cześć dziewczynki!!!!! PONIEDZIAŁEK :) :) :) a na mnie ta piosenka również działa bardzo budująco!!!! szkoda, że nie słyszałam rano, może i dzionek zacząłby sie przyjemniej :) pozdrówka :) - post ID: 13920 Znowu to samo Serce nie sluga...

Czy znikneła wam kiedys jakas rzecz w domu?
Basiu dlaczego chcesz rozwieść się ze Staszkiem? - Bo jaki tam z niego mąż? W ogóle nie interesuje się ani mną, ani domem. Wyobraź sobie, że nawet nie jest ojcem naszego ostatniego dziecka. - Dlaczego się chcesz rozwieść z twoim Zbyszkiem?...

Mieszkasz w Łodzi? spotkajmy się tutaj na forum!
Cześć Vita :) Chyba podobnie myślimy, życie to sztuka rozsądnych kompromisów. I trzeba wiedzieć, że jest coś takiego jak: Instrukcja Obsługi Faceta ;) Ja również z pełną świadomością, ewentualnych konsekwencji, wybrałam bycie żoną...