Bardzo waski domek

Do 7-up:) Dzis zapytalam mojego exa czy rzeczywiscie faceci tak lekce sobie waza skoki w bok. Odpowiedzial, ze tak. Dla nich to nie ma zadnego znaczenia. Nie pamietaja imion, twarzy. Szukaja nowosci, podniety. Wiec zapytalam dalej, dlaczego-jesli to prawda-dla takiego "drobiazgu" rozbil malzenstwo. Aaaa. Bo to juz nie byl skok w bok. To byl romans. A jemu sie zdawalo, ze sie zakochal. Bylo tak pieknie. Nowa twarz, nowe doznania. A ze nie zdazyl poznac tej nowej twarzy? Nie wiedzial, co lubi jesc, co robic, jaka muzyke lubi, co czyta, czym sie interesuje. Detal. To byl detal. Juz zakonczylam etap obwiniania sie o jego podrywki, romans, rozbicie malzenstwa. To byly jego wybory. To zrobil on, nie ja. Wiec moge byc winna wielu innym rzeczom, moglam nie byc idealem zony-tak, jak to sobie wyobrazal- moglam robic wiele rzeczy, ktore mu sie nie podobaly lub nie robic takich, ktorych oczekiwal, ale mial jezyk, mogl rozmawiac. Wcale nie usiluje niczego kleic. Bedzie, co ma byc. Nie zatrzymam go, jesli bedzie chcial odejsc. Zyje dla siebie, choc to trudne, staram sie nie myslec "my", tylko "ja". Pozdrawiam, Ira - post ID: 70976
Sklep zabawek
Zobacz również:
Pająki w domu!A ja własnie mam zamiar zostac kochanką mężczyzny w którym się zakochałam juz dawno temu. Do tej pory wystarczała nam rozmowa, dniami i nocami, ciche spotkania bez jednego pocałunku, romantyczna muzyka etc... To trwało dwa lata, ja jestem mężatką...
Dziwny lupiez mam, nie pomaga nic znacie jakies domowe sprawdzone metody?
JOGINKO Jesteś niesamowicie subtelną osobą, dzielną i bardzo zranioną przez męża i przez los. Twoja determinacja i walka z chorobą oraz sposób w jaki to robisz wprawia mnie w podziw. Jestem pewny , że słońce dla Ciebie zaświeci. Ten kwiat...
Czy jest tu ktoś, kto siedzi teraz w domu sam i jest mu smutno?
Do Obiektywna kobieta, wrrrrr, lie - (nie mogę sobie pozwolić odpowiadać każdej z was osobno).Nie mam na to czasu. Nie obawiam sie dyskusji i to nie tylko na tym topiku. Gdybym miał wybierać wręcz wolałbym w realu, właśnie z tego powodu,że...