Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław

Uzupełnię może,że tej przedmówczyni z godziny 19.18... Znacie piosenkę Kabaretu Starszych Panów pt. "kapturek 62"? Jest tam fragment, że Kapturek 62 (który był młodzieńcem :) "czapeczkę nosił z szykiem.. czerwoną, z kutasikiem." kutas (tur. kutaz) - ozdoba w formie zwisającego pędzla, np. ze sznurka, nici...(tylko jaki ma związek z tematem dyskusji??????) - post ID: 20
Spragnieni ludzie
Myślę, że wszystko zalezy od osoby.jedni mogą zdradzać nie mając wyrzutów sumienia,dla innych zdrada zaczyna się w myślach i męczą swego partnera gdy obróci się na ulicy za ładniejszą(młodszą,zgrabniejszą,bardziej zadbaną...).osobiści, no cóż...byłam tą zdradzoną.od tamtego czasu zwariowałam.przeżywałam katusze na myśl o możliwej zdradzie.przestałam wierzyć w własną seksualność,zaszyłam się w kompleksy i rozterki.czułam się poniżona,było mi wstyd.na pewno było to związane z faktem, że wiedzieli wszyscy.choć pewnie gdyby tak nie było to i tak wiele by to nie zmieniło...cieszę się, że dowiedziałam się od niego.z jednej strony to umocniło coś w naszym związku-on zrozumiał z kim tak naprawdę chce być.wczesniej nigdy nie stanął przed możliwością rozstania ze mną.byłam zawsze ,na każde jego zawołanie.po tym już niee...z drugiej zaś strony:coś zniknęło bezpowrotnie,skończyło się i już go nie ma.nie ma całkowitego zaufania,chyba już nigdy nie będzie,do żadnego mężczyzny.od tamtej pory minęły prawie 4 lata.a ja mu to ciągle potrafię wypomnieć.wiem, że wraz ze zgodą na dalsze bycie razem powinnam już o tym nie mówic,ale to takie trudne.to moja broń która zawsze skutkuje.nie wiem ile już razy zapłacił za swoją zdradę.może potrafiłabym tak całkowicie wybaczyć,ale na pewno nie zapomnieć.forgiven not forgotten mówią słowa piosenki...coś w tym jest.mój stosunek do kochanek, zdrady zaczyna się powoli zmieniać.odchodząc od podejścia kochaj i kochaj się z jednym zmierza w stronę typową dla Cosmo.miła jest świadomość że teraz moge go zdradzić.mogę mieć dłuższy romans z facetem który za mną szaleje,za moim mózgiem i oczywiście ciałem. nie zdradzam Go.nie dlatego ze zal mi kobiety tego drugiego ale ze wzgledu na siebie.to moje zwyciestwo.z tamtym umawiam sie na kawe,czasami gdzies wyjdziemy-pogadac,dowartościować się...tak.kwitnę gdy on tak na mnie patrzy jak moj facet(kilka lat temu),nie wiem jak sie skonczy moj zwiazek:P rzed oltarzem czy slowem do widzenia.na pewno nie zdradze.nie posadzam innych za zdrady.to ich sprawa.nie moja.po prostu to nie w moim stylu - post ID: 504
Zobacz również:
Jak mieszkacie?Ja nie byłam kochanką , poznałam Go w pracy i on cały czas mnie adorował. Zakochał się tak mówił. Twierdził że nie kocha żony i od dawna już niej nie myśli. Na pytanie dlaczego jecze od niej nie odszedł odpowiedział banalnie : bo nasyła...
Denerwuje was jak ktos was zaprasza na impreze do domu i musicie zdejmowac buty?
Jacek Kopczyński był prawdziwą miłością Patrycji, ale co się stało, że odwołali ślub nie wiadomo. Niektórzy sugerują, że jest to związane, z wyjazdem Jacka na mecz towarzyski gwiazd do Soczki. Przyłapano go wtedy na amorach w basenie z...
Moja nastoletnia córka wraca do domu nad ranem i zawala szkołę... NIE WIEM CO ?
Witaj, me Marzenie, Otul mnie ramieniem, O nic więcej nie proszę... Jestem troche rozmarzona, W miłosc szaleńczą zaplątana Twarzą do ściany stojąc, Odwrócić się boję, bo mam brak równowagi; Miłość me myśli splątała Muzyka je czarem...